Tor Łódź – moje pierwsze wsadzenia (przed otwarciem!)

Kraj nad Wisłą nie może poszczycić się monumentalną ilością torów wyścigowych. Wobec tego każda inicjatywa zasługuje na uznanie.

Tymczasem Tor Łódź (dokładniej w Strykowie pod Łodzią) mam na myśli, iż winien zostać wyróżniony hucznymi brawami. Bo został fantastycznie przemyślany, a jego stwórcy, pomimo przeciwności uporczywie ciążą do jego otwarcia we wrześniu.

Przeważnie wszystko idzie w tempie rychłym. O pomyśle niewiele kto słyszał nawiasem mówiąc r temu. Ja przyznam, iż również nie śledziłem na bieżąco wieści przepływających ze środkowej Krajowy. Póki co już zalążkiem lipca okazało się, iż jest wszystko niespełna gotowe… No i mimo że nie pozowało mi się zgrać wizytacje na torze poprzez prawie dwa miesiące.

No i finalnie, w przeszłym tygodniu się udało!

Tor Łódź – jaki jest?

  • Nić o rozciągłości 1,5 km.
  • Różnica wzgórz ponad 6 metrów.
  • Szerokość do 12 metrów.
  • 15 zakrętów.
  • 2 płyty poślizgowe.
  • Alternatywę jazdy w obu trendach.

Spore łączniki, które pozwalają uzupełniać trasę i urozmaicać ją.

Tak wiele liczby. A wbicia na żywo? Ekstra dodatnie zaskoczenie.

Zjeżdżając z drogi rozstrzygającej nie widać toru. Nagle wyrasta on po lewej stronie. Pośrodku niczego. Jedynie pola, łąki i linie strzelistego napięcia. I tor samochodowy. Kilka kilometrów od centrum Łodzi. Notabene bliżej od mityngu z autostrady. Na przecięciu trasy z zachodu na wschód i z południa na północ. Autentycznie na środku kraju.

Całość obrębu pozostała odrzucona, a wewnątrz jest ośrodek szkoleniowy, nieduży parking i.. sam tor! Mając gratkę do jego sprawdzenia nie mogłem sobie zatrzymać!

Jak się jedzie?

Tor Łódź Dla Cupry to był pierwszy sprawdzian torowy. Niezbicie bez napinki. Ani ja nie znam się z czterokołowcem jeszcze tak dobrze, ani tor nie jest skończony albowiem notabene oczekujemy na tarki.

Natomiast udało się najechać parę błyskawicznych kółek w konsorcjum Golfa Roku, Bmw serii 3 (oba z grupy Dogbox) i trójki motocyklistów. Zupełnie skrycie (ale za akceptacją właściciela). Bez sprawdzianów terminu. Bez rzucenia w zakrętach i jeżdżeniu na pamięć. Nazwałbym to bajeczną rozgrzewką.

Tor jest wymuszający. To, iż nie jest spory pobudza, że faktycznie wypada mieć przemyślaną linię jazdy i jest wyłącznie niewiele miejsc, które umożliwiają jej wyzerowanie.

Potwierdzałem wersję jazdy w lewo. Nie wypowiem się więc jak ma wygląd trudność w przypadku jazdy w przeciwnym trendu na co, jak przebąkiwałem, tor jest gotowy. Myślę, iż daje choć tak duża liczba samo uciechy!

Asfalt jest klajstrowaty, lecz nie zabija opon. Z pewnością im mocniej rzucisz tym więcej opony otrzymaną w tyłek. Moje Pirelli P Zero przebyły chrzest pozytywnie tylko odrobinę zrywając gumę, która na wejściu natychmiast się przy rowkach.

Nie mam za bardzo wielu takich momencików dumy na swoim koncie. Do tego. Bowiem ochoczo na Tor Łódź powrócę i sprawdzę go mozolniej, już po oficjalnym otwarciu. Wtedy zarówno chętnie podszlifuję swoje wprawy. Minieni raz albowiem próbowałem w Budzie Jazdy Renault i trochę zatęskniłem za doskonaleniem techniki jazdy.

W tym torze spostrzegam na to gigantyczną szansę albowiem jest wymuszający, będzie rad na wszystkich i jest względnie niedaleko Warszawy.

Odczuwam, że będzie tryumf!

Ten wpis został opublikowany w kategorii motoryzacja i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.