Kabriolet w Polsce (w dodatku zimą!) – to możliwe?

Rozmawiać o jeździe bez grzbietu w zimie to trochę… nie wypada. Natomiast gdyż nad głowami świeci nam lipcowe słońce to bodajże kilkorgu z Was zaświtała materię o zakupie kabrioletu.

I później pono druga myśl. Ta racjonalna. Iż może to za duży problem. Bo nie jest pogodnie cały r. Bo wilgoć. Bo strata grzbietu. Bo jak pada to nie korzystasz. Bo niepraktyczne. Bo ból sempiterny i gangrena…

Zima z cabrio to takie małe tabu motoryzacyjne. A moje pierwsze lata z Barchettą są trafnym odrzuceniem tego bo na co dzień korzystałem z niej jako doniosłego automobilu.

Dodatkowo jeszcze wciąż pokutujące namówienie, iż posiadanie kabrioletu w kraju nad Wisłą to wciąż zachcianka bogaczów.

Dopuśćcie, iż rozprawię się z powyższymi mitami. Od z grubsza 6 lat jestem posiadaczem samochodu bez dachu wskutek tego odczuwam, że mam kilka argumentów.

Bo otóż jazda bez grzbietu jest wspaniała! Świetnie jest urzeczywistniać swoje małe marzenia. Po wielokroć na pewno o tym wzmiankowałem ale jest to jedna z tych rzeczywistości, które powinniście wtłoczyć sobie do czaszek.

Mit 1. Mądrze?

To nie jest rozumowy wybór

Jeśli nie masz dotkliwej sytuacji życiowej, masz odroczone pieniądze na samochód i poszukujesz czegoś wyjątkowego to wóz bez dachu jest nadzwyczaj racjonalnym wyborem. Dostarcza prawdziwe poczucie szybkości – doskonaląc do tego tycio uniżoności. Pozwala poczuć się totalnie w inny sposób niż w blaszaku. I jest doświadczeniem pełnym radości z jazdy – wszystko słyszysz. Wszelkie mechanizmy wozu nie są zadręczone przez wygłuszenie. Twój wydech nie koniecznie musi być super huczny abyś go słyszał. Wszyściuśko zarówno odczuwasz. Mijasz pole skoszonej murawy, las, darnie. To wszystko do Ciebie dochodzi na pierwszy rzut oka i z większym natężeniem niż ilekroć wcześniej przeżywasz marszrutę jaką pokonujesz.

Prócz tego zachowanie automobilu kabrio nie jest wiele droższe od stereotypowego czterokołowca. Dojrzewają zaledwie kwestie impregnacji i ewentualnej wymiany grzbietu kabrio – raz na niewiele lat w przypadku materiałowych grzbietów. Wydatki są poniekąd związane z tym, iż auta bez grzbietu w większości wypadków znajdują się w prawdziwszych odsłonach (ale nie jest to reguła) i stąd różność eksploatacji od najtańszych czterokołowców. Z kolei mam na myśli, iż jest to godne tych paru złotych więcej.

Kabrio można wykorzystywać kompletny r. W większości można dokupić grzbiet – zamiennik, który tworzy wersję coupe. Ale chociażby bez tego dachu nic się nie stanie od śniegu.

Mit 2. Zimno?

Nie jest zimno

Ostatecznie skoro tylko to materiałowy dach to bodaj błyskawicznie czyni się zimno.

To bujda. Po pierwsze w wypadku roadsterów powierzchnia kabiny jest mniejsza wskutek tego opala się błyskawiczniej (!). Po drugie słyszałem, że nagrzewnice w wersjach cabrio notorycznie są skuteczniejszymi edycjami w rzeczy samej poprzez przeznaczenie na domiar tego gatunku nadwozi. Ze własnego doświadczenia nigdy nie zmarzłem zimą w Barchettcie obojętnie czy przy wątłym czy przy nieporuszonym grzbietu.

Reasumując – nie ma co bać się kabrioletów. Nie ma co lękać się ich zakupu w tym państwie.

I odtąd jeździć nimi cały r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii motoryzacja i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.